Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi fruzia z miasteczka Tczew/Szpęgawa. Mam przejechane 15096.14 kilometrów w tym 6140.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl
<<<button stats bikestats.pl <<<button stats bikestats.pl <<<button stats bikestats.pl <<<button stats bikestats.pl
Weather Widget
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy fruzia.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bolek

Dolina pięciu Stawów i Morskie Oko (nóżką)

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 08.07.2012 | Komentarze 6

http://www.wandermap.net/route/1691035#lat=49.228602869139&lng=20.07283&zoom=13&maptype=terrain

Wczoraj po południu(niedziela 1 lipca) dotarliśmy do Zakopanego podróż była całkiem przyjemna bo nie siedziałam za kółkiem  mimo wszystko zmęczenie było spore. Kiedy kierownik wycieczki odpoczął poszliśmy na spacer po okolicy między innymi w poszukiwaniu knajpki z dużym ekranem w końcu to finałowy mecz Euro nie mogliśmy tego przegapić. Całkiem blisko hotelu trafiliśmy na gospodę Kolibecka rozsiedliśmy się pod parasolem blisko telewizora i czekaliśmy na posiłek. Knajpka bardzo klimatyczna w stylu góralskim lokal malutki za to porcje olbrzymie, jedzenia barrrdzo smaczne i świeże. Najedzeni i zadowoleni z wyniku meczu wróciliśmy do hotelu …. Urlop to cudowny czas
Poniedziałkowy ranek słoneczny i bardzo ciepły, całe szczęście bo plany na dziś są zaiste olbrzymie.
Dobre śniadanko to podstawa przed wyprawą w góry i kanapeczki na drogę

aby starczyło sił © fruzia


Do miejsca w którym zaplanowaliśmy wejść na szlak dojechaliśmy autem jest tam ogromny parking Palenica Białczańska sądząc po zaparkowanych tam samochodach sporo ludzi spotkamy na trasie

nie ma takich dwóch jak nas trzech a nawet ani jednego :) © fruzia


Po zakupie biletów wstępu kierujemy się czerwonym szlakiem (to asfaltowa droga wiodąca aż do Morskiego Oka) lecz naszym zamiarem jest dojść tą drogą do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej zielonym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów

Wodogrzmoty Mickiewicza © fruzia


początek zielonego szlaku © fruzia


Od momentu kiedy weszliśmy na zielony szlak towarzyszy nam górski strumyk (Potok Roztoka) wielokrotnie przeplatał naszą dróżkę.

brrr ... ale lodowata woda © fruzia


Po drodze mijaliśmy opuszczoną małą chatkę, tą samą chatkę wypatrzyliśmy po jakimś czasie wspinaczki, to było niesamowite zobaczyć ją z tej perspektywy.

Chatka jest a górala ani śladu © fruzia


mamy chatkę na oku niech się góral nie martwi © fruzia


Dotarliśmy dość wysoko gdzie jak widać były jeszcze resztki śniegu. Synek musiał to sprawdzić namacalnie (nie mógł w to uwierzyć tym bardziej że było 26 w plusie)

czy ten śnieg jest zimny ?? © fruzia


Bida !!! skończyła nam się woda w takim wypadku to i ta ze strumyka była pyszna

Oskar pierwszy smakuje :) © fruzia


Dotarliśmy do schroniska gdzie uzupełniliśmy zapasy no i musiałam spróbować zachwalanej przez znajomego szarlotki , faktycznie niebo w gębie tym bardziej po takim spacerku

Schronisko w Dolinie 5 Stawów © fruzia


widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich © fruzia


I znowu jest moc można ruszać w dalszą drogę zmieniamy kolor szlaku na niebieski który ma nas doprowadzić do Morskiego Oka

i jeszcze jedna górka przed nami © fruzia


z kamlota na kamlot © fruzia


w oddali Czarny Staw pod Rysami i Morskie Oko © fruzia


Sukces :) dotarliśmy do Morskiego Oka nieco zmęczeni ale zadowoleni, teraz tylko droga powrotna czerwonym szlakiem do samego parkingu. Jak na początku asfaltówka więc będzie łatwo i szybko co nas ten fakt cieszy bo zrobiło się nieco późno.

Morskie Oko © fruzia


Nasz wycieczka była pełna wrażeń, dużo śmiechu i trochę narzekań (daleko jeszcze) dość często wypowiadane przez Oskara. Mokre plecy od potu, obolałe nogi to wszystko nic, rodzinka zintegrowana i oto chodziło. Jutro nowy dzień a w planach Tatraladia więc odpoczniemy.
Sądząc po parkingu spodziewaliśmy się sporo ludzi na szlaku, ale większość chyba ? wybrała asfaltową drogę i bardzo nas to ucieszyło. Spotykaliśmy ludzi po drodze ale nie były to jakieś tłumy, słyszałam opinie że latem trudno się poruszać na górskich szlakach w naszym przypadku nic takiego nie miało miejsca właściwie to nawet miło jest spotkać kogoś po drodze kto tak jak my jest zasapany spocony i miło się uśmiech pozdrawiając napotkane osoby.
Jestem zauroczona pięknem Tatr

Pokonaliśmy 24 km w jakieś osiem godzin
Kategoria z buta



Komentarze
Nefre
| 22:17 poniedziałek, 1 października 2012 | linkuj Super foteczki - mega urlopik:))) Pięknie
polemar
| 21:11 wtorek, 17 lipca 2012 | linkuj Nooo, piękne miejsca, wycieczka interesująca, zdjęcia ekstra a o wrażeniach możesz powiedzieć tylko Ty :-) Góry mają swój klimat, Tatry szczególnie :-)
fruzia
| 00:03 wtorek, 17 lipca 2012 | linkuj raz dwa i zrobione ;)
Magic
| 22:19 poniedziałek, 16 lipca 2012 | linkuj Się ten worek gdzieś chyba zagubił? :-)
fruzia
| 20:24 niedziela, 8 lipca 2012 | linkuj pewnie że będą ... mam ich pełen worek ;)
przemek1995
| 17:40 niedziela, 8 lipca 2012 | linkuj A jakieś fotki będą? ;)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!